Dorosłą część społeczeństwa podzielić można (na potrzeby tego krótkiego rozważania) na pijących i nie pijących – a chodzi tutaj, jak pewnie już się wszyscy zdążyli domyślić o kawę. Kawa może być sypana (lub, jak kto woli – parzona, pluta, fusiasta), rozpuszczalna, ale też o słabszym działaniu – czyli cappucino (co po niektórzy odmawiają jej nawet miana „kawy”). Oczywiście istnieje jeszcze wiele wariacji na temat kawy rozpuszczalnej – jest np. kawa latte, czyli zwyczajna z mlekiem („latte” to bowiem „mleko”, tyle że po włosku) i inne. Można ją podawać na gorąco, na zimo, z cukrem i bez cukru, z mlekiem i bez niego. Dla wymagających czegoś więcej można dokonać mieszanek kaw – np. kawa rozpuszczalna z cappucino (no i na przykład z mlekiem), lub dodać nawet rozpuszczalną czekoladę w proszku, choć to ociera się już niemal o profanację kawy. Kawa zawiera w sobie kofeinę, a więc substancję ożywiającą i pobudzającą do życia, dlatego też najczęstszym powodem jej picia jest chęć odzyskania pełni sił. Można jednak pić ją również dla smaku, bo i tak robi wiele osób. Ważne jest tylko, żeby ją posłodzić, bo bez tego na twarzy zamiast zadowolenia ze smaku może pozostać grymas spowodowany gorzkim smakiem.